Retail media wchodzi w etap rozliczania efektów, nie tylko zasięgu
Rosnące inwestycje w retail media przesuwają uwagę rynku z samego inventory na jakość danych, aktywację offsite i pomiar realnego wpływu kampanii na sprzedaż.
Zdjęcie: Ilustracja AI · retailmedia.pl
Retail media pozostaje jednym z najszybciej rosnących obszarów reklamy cyfrowej, ale coraz mocniej widać zmianę akcentów: od sprzedaży powierzchni reklamowej do udowadniania wpływu na biznes. W kilku najnowszych komentarzach branżowych powtarza się ten sam wątek: sam ROAS, kliknięcia i przypisane transakcje nie wystarczają, jeśli reklamodawcy nie wiedzą, co kampania faktycznie zmieniła.
Rynek rośnie szybciej niż standardy pomiaru
W tekście opublikowanym przez Mexico Business News Augusto García z Groovinads wskazuje, że retail media jest dziś najszybciej rosnącym kanałem reklamy cyfrowej w Ameryce Łacińskiej. Według przywołanej tam prognozy EMARKETER region ma utrzymywać dwucyfrowe tempo wzrostu do 2029 r., a Meksyk i Brazylia odpowiadają za ok. 80% wydatków regionalnych.
Ten wzrost nie rozwiązuje jednak problemu porównywalności wyników. García zwraca uwagę na brak spójnych standardów pomiaru w regionie. Sieci retail media raportują m.in. wyświetlenia, kliknięcia, sprzedaż przypisaną kampanii i ROAS, ale te wskaźniki same w sobie nie dowodzą inkrementalności.
Atrybucja to nie to samo co wpływ kampanii
Wspólnym mianownikiem sygnałów jest rozróżnienie między sprzedażą przypisaną reklamie a sprzedażą wywołaną reklamą. To szczególnie istotne w retail mediach, ponieważ podmiot sprzedający reklamę często kontroluje także dane i środowisko pomiarowe.
The Drum, opisując badanie ARF wśród kupujących media, wskazuje na podobny problem po stronie buy-side. Wśród 13 ankietowanych nikt nie widział spójności w oknach atrybucji, a także w takich obszarach jak atrybucja sprzedaży offline czy konwersji offsite. Kupujący oczekują m.in. ujawniania okien atrybucji, bardziej standardowych definicji oraz deduplikacji między kanałami.
W badaniu przywołanym przez The Drum pojawia się także koncepcja scorecardu pomiarowego, który pokazywałby definicje, okna atrybucji, metodologię inkrementalności i możliwości deduplikacji poszczególnych sieci. Ośmiu respondentów uznało takie narzędzie za bardzo lub ekstremalnie użyteczne.
Od inventory do intelligence
Drugi kierunek zmian dotyczy wykorzystania danych zakupowych. Juan Pablo Suarez z MiQ Commerce, w komentarzu opublikowanym przez Roastbrief, argumentuje, że retail media wchodzi w fazę business intelligence. W tej perspektywie wartością nie są wyłącznie formaty reklamowe w marketplace’ach, aplikacjach czy serwisach retailerów, ale sygnały zostawiane przez kupujących: wyszukiwania, zakupy, częstotliwość, wartość koszyka i zachowania poprzedzające konwersję.
To przesuwa retail media w stronę planowania opartego na realnych zachowaniach i intencji zakupu, a nie wyłącznie na demografii lub deklarowanych zainteresowaniach. Według Suareza offsite przestaje być tylko rozszerzeniem zasięgu, a staje się sposobem wykorzystania shopper intelligence poza środowiskiem retailera — m.in. w social, video, display, CTV i DOOH.
Commerce media poszerza pole gry
Sygnał z Mastercard wpisuje się w tę samą dyskusję przez rozróżnienie commerce media i retail media. Sam dostarczony materiał nie zawiera pełnej treści wyjaśnienia, ale tytuł wskazuje na rosnącą potrzebę porządkowania pojęć wokół kanałów łączących media, dane i transakcje.
Dla rynku oznacza to, że kolejnym polem konkurencji między sieciami nie będzie wyłącznie skala powierzchni reklamowej. Coraz większe znaczenie będą miały: transparentność metodologii, zdolność do pomiaru inkrementalności, deduplikacja efektów między kanałami oraz możliwość aktywacji danych zakupowych poza własnymi kanałami retailera.
AI-assisted Materiał opracowany we wsparciu AI (zbieranie sygnałów, research i wstępna redakcja) na podstawie wymienionych źródeł. Nadzór i publikacja: redakcja retailmedia.pl.